W międzyczasie (dla relaksu) wydziergałam taką oto małą serwetkę z resztek nici:
malowane nitką

sobota, 31 stycznia 2015
6
Cześć dziewczyny-wreszcie jestem. Ostatnio jestem zaganiana do granic możliwości i nie mam zbytnio czasu na blogowanie. Mam nadzieję,że w najbliższym czasie odrobię wszystkie zaległości i pozaglądam do Was. Moja córka musiała przejść na dietę bezglutenową więc czas wolny wykorzystuje na szukanie produktów i przepisów bezglutenowych. Zaczęłam piec dla niej chleb co zajmuje też sporo czasu. Chleb taki bardzo szybko robi się czerstwy więc co 3 dni muszę piec świeży. Posiłkuję się oczywiście gotowymi wyrobami ale nie są one zbyt smaczne. No ale tyle o kłopotach.
W międzyczasie (dla relaksu) wydziergałam taką oto małą serwetkę z resztek nici:
W związku z tym,że należę do osób, które nie potrafią żyć bez czytania pochłonęłam w ostatni weekend "MINIATURZYSTKĘ" Jessie Burton. Polecam gorąco-to świetna powieść.
Miłego tygodnia:))
W międzyczasie (dla relaksu) wydziergałam taką oto małą serwetkę z resztek nici:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Takich kulinarnych eksperymentów to nie zazdroszczę no ale co zrobić..
OdpowiedzUsuńSerweta jest śliczna u mnie dzisiaj na blogukolejna śnieżna dama:)
Pozdrawiam.
Que linda flor amiga!
OdpowiedzUsuńQuando vejo um trabalho assim, tenho muita vontade de aprender crochê.
Parabéns pelo lindo trabalho!
bom final de semana, bjus!
Śliczna serwetka. Na pewno dużo więcej czasu zajmuje Ci przygotowanie potraw, więc nie dziwię się, że na robótki jest go mniej.
OdpowiedzUsuńPiękna serwetka!!!
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:))
Cudna serweta :-)
OdpowiedzUsuńTo niestety przybyło Ci nowych obowiązków...
Pozdrawiam serdecznie.
Piękna serwetka Kasiu. Wiadomo , że córka i jej zdrowie ważniejsze niz blogowanie. Fajnie , że choć na trochę jesteś. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńPiękna serwetka. Pooglądałam ii pozostałam, bardzo ładnie prowadzisz bloga. Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSerwetka śliczna :) dzięki za polecenie książki
OdpowiedzUsuńOj, to współczuję gotowania. Mam nadzieję, że niedługo nie będzie to już takim kłopotem - wprawisz się i nie będzie zajmowało Ci to tyle czasu. A tymczasem - serwetka śliczna. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńOlá querida, passei por aqui para agradecer sua doce presença
OdpowiedzUsuńno meu cantinho.
Amo apreciar seus lindos crochês!
Obrigada!
Abraços, Marie.
Podziwiam talent,piękne dzieła.Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń